sobota, 26 lipca 2014


jak relacjonuje z Gazy specjalny wysłannik 
Polskiego Radia Wojciech Cegielski
to co działo się w nocy i rano w Shejaiya 
mieszkańcy i dziennikarze nazwali "piekłem"
od północy izraelska armia ostrzeliwała gęsto zaludniony obszar 
z samolotów - czołgów oraz okrętów 
stojących niedaleko linii brzegowej Gazy
co kilka sekund słychać było huk pocisków i eksplozji
mieszkańcy w popłochu uciekali z płonących domów
ci którzy przetrwali do rana wraz ze wschodem słońca
na piechotę uciekali do centrum Gazy

IAR

Brak komentarzy: